niedziela, 4 lutego 2024

HipeRPeG 96 - Blütmark sesja 5: Walka o szczurzą sukcesję i makabryczne eksperymenty

10 Kytorn, Rok Szczura

Postacie graczy:

Daeos, Okultystyczny Zielarz, snujący pod wpływem ziółek wizje Nieuformowanej Krainy
Robert, Ezoteryczny Pustelnik, pretendent do tytułu szczurzego króla, przebudził się pewnego dnia w kanale, z oszpeconą twarzą i pozbawiony pamięci
Robin, Wojownik

Plotki:
  • Prowodyr buntu, Królem Szczurem zwany, został odbity podczas swojej egzekucji i zbiegł. Każdemu, kto go napotka, nakazuje się zgładzić go na miejscu.
  • Królowi Szczurowi w ucieczce pomogli latający na stołach czarownicy.
  • W kanałach pod miastem dostrzeżono wymalowane znaki przedstawiające szczury, niechybnie oznacza to, że Król Szczur infiltruje miasto od dołu.
  • Piwnice kamienic nawiedzane są przez czerwone śluzy, które pożerają ludzi oraz beczki z winem.

Po wspólnej naradzie i rozesłaniu szczurów Roberta na przeszpiegi, bohaterowie postanowili zejść do miejskich kanałów w poszukiwaniu Króla Szczura - Robert chciał zabić go i zająć miejsce gryzoniego monarchy. Wkrótce dotarli do miejsca o usmarowanej błotem podłodze i ścianach, gdzie znajdowały się schody w dół. Zignorowali to zejście, Robert stwierdził, że szczury prowadzą go dalej kanałem.

Po jakimś czasie natrafili na świeżo wymurowaną ścianę, rozebrali ją, docierając tym samym do zrujnowanej piwnicy. Na środku podłogi kamień był odbarwiony na ciemno. Były tam też schody biegnące do góry i kończące się na klapie. Wyjście było zamknięte. Bohaterowie przystąpili do odłamywania desek, okazało się, że klapa jest nie tylko zamknięta, ale i zabita od góry oraz przygnieciona jakimś meblem. 

Po jakimś czasie takiego dłubania usłyszeli jak ktoś porusza się kanałem. Była to spora zgraja oprychów. Bohaterowie śledzili ich przez jakiś czas, ale wkrótce zostali dostrzeżeni. Po krótkiej rozmowie ton zrobił się zdecydowanie mniej przyjazny, w końcu doszło do rękoczynów. W walce dużą robotę zrobiły tresowane szczury Roberta, choć większość z nich zginęła. Korzystając z zamieszania, Robert przyłożył na jednego z zabitych bandziorów martwego szczura i rzucił zaklęcie wskrzeszenia. Ciała człowieka i zwierzęcia scaliły się w jedną, potworną całość. Na szczęście dla bohaterów, istota zachowała w swoim zdegenerowanym umyśle lojalność, jaką szczur żywił do swojego właściciela. Resztka przeciwników wkrótce poległa. 

"O! Tu nawet w podręczniku jest jakiś taki szczurowaty stworek!"
Kontynuując eksplorację kanałów razem ze swoim nowym potwornym towarzyszem (nazwanym imieniem scalonego szczura, Rodrigo), dotarli do wyłomu w ścianie, za którym dostrzegli pomieszczenie i rozchodzące się w ciemność korytarze. Na samym środku leżała w kałuży krwi para odzianych w skórznie zwłok. Robert pozostawił towarzyszy na czatach w kanale, zaś sam wszedł, aby obrabować zwłoki. Wkrótce stojący na czatach dostrzegli wyłaniające się bezszelestnie z mroku krwawe szkielety, Robin wystrzelił do nich z kuszy. Robert czym prędzej umknął do kolegów. Szkielety wycofały się do mrocznych korytarzy.

Robert postanowił biegiem rzucić się do zwłok, złapać szybko leżące przy nich topór i tarczę, i wycofać się, zanim dopadną go szkielety. Udało mu się. Wykorzystując to wyposażenie, ruszyli już otwarcie przeciwko szkieletom i pokonali je. W walce poległa jednak szczurowa hybryda oraz Robin. Robin został ożywiony, zwłoki odzianych w skórznie nieszczęśników obrabowane. Poboczne korytarze pozostały nie zostały zbadane. Bohaterowie zarządzili odwrót. Zabrali zwłoki hybrydy z powrotem do znalezionej wcześniej piwnicy. Robert zabarykadował się w niej razem z trupem i swoimi szczurami, zaś Robin i Daeos udali się na górę, do miasta, aby uzupełnić zapasy, dokupić zwierząt (szczury, psy) i spędzić noc w karczmie.

Na następny dzień Robin z Daeosem, wyposażonym w nowiutką kolczugę, udali się z powrotem do kanałów. Po drodze do piwnicy napotkali jednak siedmiu typków spod ciemnej gwiazdy. Widząc, że mają do czynienia tylko z dwoma przeciwnikami, bandyci otwarcie zażądali ich sakiewek. Robin się zgodził, rzucił im sakiewkę, gdy jednak usłyszał, że ma oddać również kuszę, wystrzelił. Wywiązała się walka. Na szczęście byli już wtedy wystarczająco blisko, żeby Robert ich usłyszał. Szczurzy pustelnik dołączył więc również do walki i po raz kolejny zwyciężyli, niedobitki zbirów umknęły w mrok. W walce mocno wykazały się zakupione zwierzęta oraz wyposażony w kolczugę i tarczę Daeos.

Przytargali zwłoki jednego z bandziorów do piwnicy i Robert przystąpił do swoich mrocznych eksperymentów. Próbował scalić trupa szczuroludzkiej hybrydy z kolejnymi ludzkimi zwłokami. Jego pierwsza próba zakończyła się wskrzeszeniem, ale bez scalenia. Zatłukli bestię i spróbowali jeszcze raz, tym razem się powiodło. Abominacja nie rozpoznała w Robercie swojego pana i zaczęła uciekać, przebiła się przez klapę w suficie i zaczęła demolować wnętrze kamienicy. Próbowali zwabić ją jeszcze kawałkiem ludzkiego mięsa, ale bez powodzenia.

Na Umierające Ziemie sprowadzona została kolejna potworność, jakby za mało ich się po nich już panoszyło.

Komentarz

W tej sesji tak się złożyło, że wszystkie lokacje, które napotkali na swojej drodze gracze zostały właściwie zignorowane, zamiast tego pakowali się w same spotkania losowe. Co ciekawe, gracze bardzo się w sesję wciągnęli i graliśmy do późnej nocy.

Używany przez Roberta zwój, Oszukane Przeznaczenie ("jedna istota, martwa krócej niż tydzień, zostaje ożywiona z przerażającymi wspomnieniami") nie zakładał oczywiście w opisie podręcznikowym możliwości scalenia kilku zwłok. Gracz ogłosił taki zamiar, wynik na kości wyniósł 19. Biorąc pod uwagę fabularny opis klasy Przeklęty Zmiennokształtny, pomysł nie wydał mi się znowu aż tak naciągany, więc po krótkim namyśle zgodziłem się. Podczas każdego wskrzeszenia dochodziły też improwizowane na miejscu rzuty, w jakim stanie istota wróci do życia. Ostatecznie zdziczała i uciekła. Wygląda na to, że celem Roberta jest stworzenie rasy Skavenów. Odniósł w tym swój pierwszy sukces.

Gracze zaczęli mocno inwestować w tresowane zwierzęta. Zastanawiam się na ile wydajna może być taka hodowla szczurów - na kolejnych sesjach dołożę prawdopodobnie rzuty na dostępność i cenę, bo na tej sesji bohaterowie ogołocili wręcz rynek z towaru.

Same kanały, w związku z pałętającymi się po nich zgrajami awanturników, stały się niebezpiecznym miejscem dla ich stałych bywalców.